całkowite zachmurzenie
18°
18°
środa
Reklama
Na motocyklu, bez uprawnień i z 3 promilami w Ługach-Radłach
12 sierpnia 2020 r. | 12:06
0

O sporym szczęściu może mówić 35-letni mężczyzna, który nie odniósł poważnych obrażeń ciała, po tym jak w Ługach-Radłach zakończył jazdę na motocyklu uderzeniem w przydrożny słup energetyczny. Do zdarzenia bez wątpienia przyczynił się stan w jakim poruszał się motocyklista, gdyż podczas pierwszego badania stanu trzeźwości okazało się, że w jego organizmie znajduje się ponad 3 promile alkoholu. Dodatkowo, nieodpowiedzialny mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania jednośladem.

W minioną sobotę, 8 sierpnia, kilkanaście minut przed godziną 16.00, oficer dyżurny kłobuckiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące wypadku motocyklisty, do którego miało dojść na ulicy Kościelnej w miejscowości Ługi-Radły.

Na miejsce skierowani zostali policjanci z kłobuckiej drogówki, którzy wstępnie ustalili, że 35-letni motocyklista, mieszkaniec powiatu kłobuckiego, podczas wykonywania manewru skrętu w prawo, stracił panowanie nad pojazdem, po czym przejechał na przeciwległy pas jezdni, wjechał na chodnik i zakończył swoją jazdę uderzeniem w słup energetyczny. Ostatecznie zdarzenie nie zostało zakwalifikowane jako wypadek drogowy, gdyż kierujący nie doznał poważnych obrażeń ciała.

Niestety, podczas badania stanu trzeźwości okazało się, że w organizmie mężczyzny znajdowało się ponad 3 promile alkoholu. Dodatkowo, nieodpowiedzialny motocyklista nie posiadał uprawnień do kierowania jednośladem.

Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności zdarzenia, można zatem stwierdzić, że 35-latek miał sporo szczęścia, a samo zdarzenie nie zakończyło się tragicznie dla niego lub innych przypadkowych uczestników ruchu drogowego.

Oczywiście mężczyzna musi liczyć się z zarzutami karnymi, za które grożą surowe konsekwencje. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator i sąd. Grożą mu m.in. wysoka grzywna, orzeczenie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, a nawet pobyt w więzieniu. /KPP w Kłobucku/



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *